Hej, tutaj Lupus ;)
Minął prawie rok od założenia bloga i nic się na nim nie dzieję :( CZAS TO ZMIENIĆ !!!
Nyctereutes, piszę o książkach i o filmach. Ja będę pisać o wszystkim i o niczym :D trochę pokaże zmagania z wagą, z wypadającymi włosami i polecę może jakiś film lub podam Wam jakiś przepis.Mam nadzieję, że się spodoba a więc do dzieła :)
Na początek o włosach...
Też macie ten problem, że włosy wypadają Wam garściami ? Uwierzcie,nie jesteście w tym sami.
Serfując po sieci znalazłam ciekawą i prostą do wykonania maseczkę.Do jej wykonia potrzeba nam będzie cynamon, olej lub oliwa z oliwek i miód. Wszystkich składników dajemy po łyżce ( oczywiście możemy zwiększyć porcje i zrobić maseczkę z dwóch łyżek ) i mieszamy.
Gdy wszytsko ładnie nam się wymiesza nakładamy na nasze włosy i czekamy 15-20 minut. Proste? Ale czy stkuteczne... O tym czy coś to pomogło dowiecie się później ale spróbowałam a Wy ?
zòn forè
środa, 31 sierpnia 2016
sobota, 26 grudnia 2015
Aloha
Nyctereutes po drugiej stronie ekranu. Na pierwszy ogień porównam film w reżyserii Micka Garissa "Bastion" z jego pierwowzorem, czyli książką, króla powieści grozy Stephena Kinga.
VS
Bastion to osadzona w apokaliptycznym nastroju opowieść. Pewnego dnia supernowoczesna broń biologiczna opuszcza wyznaczone jej miejsce i przynosi zagładę całemu światu. Niewinne kichnięcia przeradzają się w okropną chorobę kończąca się śmiercią.
Ekranizacje powieści Stephena Kinga (zwłaszcza horrory) zwykle nie są zbyt dobrze oceniane ze względu na ciągnącą się akcje. Bastion na ekranie pojawił się jako miniserial łącznie trwający 6h. Nawet w ciągu kilku godzin niezwykle trudno jest przedstawić książkę zawierająca ponad 1000 stron. I choć wiele wątków zostało pominiętych, nie zmieniłyby one akcji na tyle by rzucało się to mocno w oczy.
Co podobało mi się w filmie?
- Dobrze dobrana obsada
- Muzyka
- Wierność oryginałowi
- słabe efekty specjalne
- momentami ciągnąca się akcja
- zamiana imion bohaterek
Subskrybuj:
Posty (Atom)


